Napisany: 2009-10-27
Wzmianka o najdawniejszej egzekucji w Mirsku pochodzi z 1478 roku. Mieszkaniec miasta, Eliasz Nerger, był łamany kołem i żywcem spalony. Został ukarany za zabicie swej teściowej, co uczynił po pijanemu.
25 czerwca 1572 roku wyrokiem sądu i ławników we Lwówku skazana na spalenie żywcem na stosie została 63-letnia, posądzona o czary, Anna Effenbergen z Mirska. Wyrok wykonano na "Górze Straceń" w Mirsku. Wówczas pojawia się o tym miejscu pierwsza wzmianka. Dokładną lokalizację opisuje R. A. Craemer, dawny burmistrz Mirska, w "Stadtbuch der Stadt Friedeberg a. Queis" (w przekładzie ks. E. Dwornika):
Po prawej stronie drogi do Giebułtowa, począwszy od strzelnicy, znajdował się dawniej staw. Zasypywano go częściami. Najpierw, w 1904 roku uzyskano plac pod mleczarnię, wcześniej jeszcze przecięła go linia kolejowa, a zupełnie został zasypany w 1912 roku. Od mleczarni aż do rzeki Łużycy ciągnęły się dalej łąki, które zaczęto zabudowywać. Najpierw powstało osiedle [dziś ulice Boczna i Łąkowa], a tuż za nim znajduje się jeszcze dziś kawałek wzgórza zwanego "Górą Straceń". Tu stała szubienica, tu także grzebano wszystkich straceńców. Ostatnia egzekucja miała miejsce w 1784 r., dlatego wzgórze to wykorzystano i w 1806 roku wybudowano tu wiatrak. Wtedy wzgórze to nazywano "Wiatracznym". Po zniszczeniu wiatraka w 1890 roku nie budowano już nic, a wzgórze nazywano "Młyńskim".
W dniu 5 czerwca 1573 roku wykonano wyrok na kuśnierzu Hänisch za utopienie swej żony. Był szarpany rozpalonymi obcęgami, potem położony na koło i łamany.
26 października 1593 roku ścięto mieczem w Mirsku nieznanego bliżej przestępcę. Był on oskarżony o rozbój, cudzołóstwo, kazirodztwo i zamordowanie bielarza płótna w Gryfowie.
9 kwietnia 1604 roku powieszono za kradzieże mieszkańca Mirska, Krzysztofa Neumanna.
20 stycznia 1607 roku złodzieje Krzysztof Hänsch i Marcin Hennig, zostali ścięci mieczem.
13 kwietnia 1613 roku odbyła się w Mirsku egzekucja wielkiego zbrodniarza, Jakuba Hanfstengela. Był on mordercą 29 ludzi; swą żonę i troje dzieci żywcem zakopał, 5 kościołów obrabował, 4 razy podpalał cudze domy, między innymi podpalił zabudowania Jakuba Berloga w Brzezińcu (sekretarza na Gryfie), a także popełniał grzech sodomii ze zwierzętami. Kat wyrywał mu na czterech rogach rynku rozpalonymi obcęgami ciało, po czym zawleczony został na "Górę Straceń". Tam odcięto mu ramię, nogę wysoko z udem, a następnie połamano kołem i spalono.
3 grudnia 1614 roku ścięto mieczem Jana Lange, który przed 20 laty zamordował rzeźnika, a teraz w Cieplicach dopuścił się cudzołóstwa.
27 stycznia 1687 roku na zamek Gryf włamali się złodzieje. Po schwytaniu jednego z nich postanowiono zbudować nową szubienicę (dotychczasowa została wybudowana w 1604 roku kosztem 96 talarów).
Prace przy niej przebiegały według następującego porządku:
19 maja 1688 roku, zabrano z szubienicy ciało Krzysztofa Hempla, które cały rok (!) pozostawało na niej zawieszone. Kat odciął głowę i prawą rękę, pozostawiając je w dalszym ciągu pod szubienicą, a ciało pochowano. W kilka tygodni później Krzysztof Kratzert, który zastrzelił kłodziarza Jana Müllera z Kamienia, zmarł na torturach i pochowano go pod szubienicą. Wkrótce w tym samym miejscu pochowana została jego żona.
© Góry Izerskie 2006-2023
http://www.goryizerskie.pl